Wypadek komunikacyjny w czasie pracy może uprawniać poszkodowanego do uzyskania świadczeń z dwóch źródeł – ZUS oraz polisy OC sprawcy. Aby skutecznie dochodzić roszczeń, warto znać podstawowe zasady i procedury obowiązujące w tego typu sprawach. Sprawdź nasz artykuł i dowiedz się, komu i w jakich sytuacjach przysługuje odszkodowanie oraz jak wygląda proces ubiegania się o nie.
Odszkodowanie za wypadek komunikacyjny w pracy. Co mówi prawo?
W polskim systemie prawnym sytuacje związane z wypadkami w pracy mają swoje ugruntowane zasady. Ale nie każdy zdaje sobie sprawę, że podróż służbowa, przejazd w ramach obowiązków czy nawet dostarczanie dokumentów może zostać uznane za część pracy. Jeśli wtedy dojdzie do wypadku komunikacyjnego, masz prawo do świadczeń z dwóch niezależnych źródeł.
Z jednej strony mamy ZUS, czyli instytucję, która wypłaca jednorazowe odszkodowanie, pokrywa koszty leczenia, może przyznać rentę. Jednak jeśli za wypadek odpowiada ktoś inny np. sprawca kolizji, możesz dochodzić roszczeń z jego OC. Właśnie tu otwiera się drugie źródło wsparcia – możliwość uzyskania odszkodowania z tytułu szkody osobowej w ramach ubezpieczenia komunikacyjnego sprawcy. To są dwa osobne świadczenia, które się nie wykluczają, a wręcz przeciwnie – mogą się uzupełniać. Jeśli chcesz naprawdę zadbać o swoje interesy, warto z nich skorzystać.
Jak zgłosić wypadek i nie stracić swoich praw?
W momencie zdarzenia najważniejsze jest bezpieczeństwo. Dlatego, gdy tylko możesz, zacznij działać. Wezwij policję i zadbaj o dokumentację. Nawet jeśli wypadek nie wygląda poważnie, to każda notatka służb, zdjęcie i oświadczenie mogą później zadecydować o skuteczności Twoich roszczeń.
Następnie koniecznie zgłoś wypadek pracodawcy. On powinien sporządzić dokumentację powypadkową, przesłać ją do ZUS i zadbać o wszystkie formalności. Jeśli to zaniecha, Twoje prawa nie znikają, ale cała procedura może się wydłużyć i skomplikować.
Równolegle zgłoś szkodę do ubezpieczyciela sprawcy. Tu zaczyna się zupełnie inna procedura. Możesz liczyć na zadośćuczynienie za ból i cierpienie, zwrot kosztów leczenia, dojazdów, a także odszkodowanie za czasową lub trwałą niezdolność do pracy. W obu przypadkach potrzebna jest dokładna dokumentacja medyczna i jasno przedstawiona szkoda.
Jak działają dwa źródła roszczeń?
Wyobraź sobie, że Twoje auto zostaje uderzone przez innego kierowcę. Wracasz właśnie z firmowego spotkania. Po wypadku trafiasz do szpitala, potem na rehabilitację i przez kilka tygodni nie możesz pracować. W tej sytuacji ZUS, jeśli uzna zdarzenie za wypadek przy pracy wypłaci Ci jednorazowe świadczenie, pokryje koszty leczenia i może przyznać Ci rentę (jeśli wypadek wpłynął na Twoją zdolność do pracy).
Równocześnie masz prawo zgłosić się do ubezpieczyciela osoby, która spowodowała wypadek. To z jej OC możesz uzyskać pieniądze za cierpienie fizyczne i psychiczne, brak możliwości realizacji planów zawodowych czy osobistych, a także za każdą złotówkę, którą musiałeś wydać na leczenie, dojazdy, wizyty u specjalistów.
Nie działaj sam – prawo po Twojej stronie
Prawda jest taka, że ubezpieczyciele często grają na czas. Próbują zniechęcić Cię do walki o swoje prawa. Proponują śmiesznie niskie kwoty albo przeciągają sprawę w nieskończoność. Dlatego tak ważne jest, żeby mieć kogoś po swojej stronie. Kogoś, kto wie, jak działa ten system i jak skutecznie go używać.
Nie musisz znać wszystkich przepisów i nie musisz zgłębiać kodeksów. Wystarczy, że zgłosisz się do kancelarii, która poprowadzi Cię krok po kroku, pomoże zebrać dokumenty, wystąpi do ZUS i ubezpieczyciela, przygotuje ewentualne pozwy. Jeśli miałeś wypadek komunikacyjny w pracy, nie jesteś sam. Masz prawo do dwóch źródeł wsparcia i do tego, by wrócić do życia bez lęku o swoją przyszłość.






